 |
www.wroclawref.fora.pl Wrocław, kalwinizm, religia, chrześcijaństwo
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Renata
Dołączył: 16 Sty 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 16:59, 07 Lut 2008 Temat postu: Co to jest "jedność chrześcijan"? |
|
|
Wszyscy się modlą o jedność chrześcijan, tylko nikt nie mówi, o jaką jedność chodzi. Papież chciałby, zeby wszyscy ludzie na świecie przyjęli katolicyzm, a protestanci chcieliby likwidacji instytucji papiestwa. Podpisywane są różne dokumenty, wycofywane wzajemne klątwy i dochodzimy do punktu, gdzie potrzeba większych konkretów. Ale tak prawdę mówiąc nikt nie wie, jakie mają być te konkrety.
Ja nie chciałabym żyć na świecie, w którym istniałby tylko jeden Kościół chrześcijański. To byłby Kościół bez dyskusji, bez wymiany idei. To byłby Kościół niszczący człowieka. Na pewno jedność chrześcijan nie powinna oznaczać jedności organizacyjnej ani teologicznej. To co w takim razie powinna oznaczać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
annamartaz
Gość
|
Wysłany: Sob 0:36, 27 Wrz 2008 Temat postu: Jedność chrześcijan |
|
|
Droga Renato,
Jestem protestantką i zapewniam Cię, że nie mam w sobie potrzeby likwidacji instytucji papieskiej ani nikt z mojego środowiska. Problem jedności chrześcian nie leży tak naprawdę w różnicy dogmatów ani też teologii. Jest coś pięknego w różnorodności wszelkich religii chrześcijańskich i innych. Problem leży w nas, w ludziach, w naszym stosunku do bliźniego. Braku miłości, braku tolerancji, egoizm i przekonanie o własnej racji i nieomylności, nieumiejętność dialogu i ten strach albo raczej przekonanie, że jeżeli zetkniemy się z czymś, co jest inne, sprzeczne z naszą wiarą, to z pewnością jest to złe i należy unikać tego, jak ognia.
Dzielenie się wzajemne swoimi poglądami, wszelkimi nie ma na celu przekonywanie, "przeciąganie" na własną stronę. Zadaniem dialogu jest dzielenie się z drugim człowiekiem tym, co w sobie mamy, czego nauczyliśmy się, co w naszym pojęciu jest wartościowe. Wiele możemy uczyć sie wzajemnie od siebie, ale jest to możliwe wtedy, kiedy czynimy to w duchu miłości do bliźniego. Kiedy Jan Paweł II wchodził do świątyni luterańskiej, czy do synagogi, czy nie czynił tego w imię miłości do bliźniego, w poszanowaniu jego inności? Jestem przekonana, że właśnie uczynił wielki krok ekumeniczny, który można nazwać jednością chrześcijan, mimo wielu różnic dogmatycznych. Byłam tym wzruszona i poczułam, że jest moim bratem w Chrystusie. To jest sedno współistnienia inności obok siebie w jedności.
Pozdrawiam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|